W skrócie
Własny portal ma sens jako dodatkowe, bezpłatne miejsce publikacji z adresem ogłoszenia, który wysyłasz klientom i wklejasz w social media, oraz jako źródło zapytań wracających prosto do CRM-a. Nie zastępuje dużych portali, bo nie ma ich ruchu. Opłaca się, gdy nic nie kosztuje i powstaje z tej samej oferty, którą już wpisałeś.
Biura pytają o własny portal z dwóch stron: jedni chcą uciec od cenników dużych portali, drudzy nie wierzą, że własna strona z ogłoszeniami cokolwiek da. Obie strony mają trochę racji. Poniżej uczciwy podział na to, kiedy własny portal ma sens, a kiedy jest tylko kolejnym miejscem do uzupełniania.
Czego własny portal nie zrobi
Nie zastąpi dużych portali. Ruch kupujących jest tam, gdzie kupujący szukają, a nowy adres nie zbuduje tego w miesiąc. Kto liczy na „wyłączymy Otodom”, rozczaruje się. Koszt dużych portali warto znać dokładnie; zestawienie jest w tekście o cenniku Otodomu dla biura.
Kiedy ma sens
- Gdy nic nie kosztuje i powstaje sam. Oferta wpisana raz w CRM-ie, jedno zaznaczenie, strona ogłoszenia gotowa. Zero dodatkowej pracy i zero opłat za ogłoszenie zmienia rachunek: nawet kilka zapytań w kwartale jest na plus.
- Gdy potrzebujesz adresu pod własną kontrolą. Link do ogłoszenia, który wysyłasz klientowi, wklejasz w social media albo drukujesz na ulotce, nie powinien należeć do portalu, który jutro zmieni cennik albo zdejmie ogłoszenie ponad limit pakietu.
- Gdy zapytania wracają do CRM-a. Formularz przy ogłoszeniu tworzy klienta przypisanego do oferty; w biurze lead trafia do agenta jak każdy inny. To właśnie różni portal biura od strony wizytówki.
- Gdy budujesz markę lokalną. Biuro z dzielnicy albo miasta, które ma własne kanały (Facebook, Instagram, newsletter), ma gdzie te linki pokazywać.
Kiedy nie ma sensu
| Sytuacja | Dlaczego nie | Co zamiast |
|---|---|---|
| Ofertę trzeba wpisać osobno | koszt pracy zjada każdą korzyść | portal z tej samej bazy co CRM |
| Portal jest płatnym dodatkiem | płacisz za miejsce bez ruchu | negocjować „w cenie” albo pominąć |
| Zapytania idą na e-mail | giną między wiadomościami | zapytania do CRM-a, do agenta |
| Biuro nie ma własnych kanałów | nikt nie zobaczy linku | najpierw kanały, potem portal |
Jak to policzyć po kwartale
Nie z góry, tylko po trzech miesiącach: liczba zapytań z portalu w CRM-ie, liczba prezentacji z tych zapytań, koszt równy zeru. Jeśli portal jest w cenie CRM-a i powstaje z tej samej oferty, każdy wynik ponad zero jest zyskiem. Portal Estalo działa dokładnie tak: ogłoszenie powstaje z oferty w CRM-ie jednym zaznaczeniem, bez opłat i bez prowizji, a zapytanie wraca do karty klienta. Szczegóły są na stronie portalu.
Najczęstsze pytania
Czy własny portal biura zastąpi Otodom?
Nie. Duże portale mają ruch kupujących, którego nowy portal nie ma i nie będzie miał szybko. Własny portal to uzupełnienie: miejsce, które nic nie kosztuje, i adres ogłoszenia pod twoją kontrolą.
Skąd biorą się zapytania na własnym portalu?
Z linków, które wysyłasz klientom, z twoich kanałów w social mediach, z wyszukiwarki, jeśli strony ogłoszeń są indeksowane, i z polecenia. Liczb nie da się obiecać; da się policzyć po kwartale w CRM-ie.
Czy własny portal wymaga osobnej pracy przy ofercie?
Nie powinien. Jeśli powstaje z tej samej oferty w CRM-ie, jednym zaznaczeniem, koszt pracy jest zerowy. Jeśli trzeba wpisywać ofertę osobno, przestaje się opłacać po pierwszym tygodniu.
Co z zapytaniami z własnego portalu?
Powinny wracać do CRM-a jako nowy klient przypisany do oferty, a w biurze trafiać do agenta jak każdy inny lead. Zapytanie w skrzynce e-mail obok newsletterów to zapytanie, które ginie.
Źródła
Wojciech Płonka
Design & Product, Estalo
Zobacz też
Masz podobne biuro?
Estalo prowadzi klientów, oferty i eksport do portali z jednego miejsca. 14 dni pełnego dostępu bez karty.

