Każda funkcja z krótkim demo. Kliknij i sprawdź.
Notatka głosowa, oferty na pięć portali, tablica transakcji, dopasowania i wiadomości pisane z kontekstu. Wybierz, jak ci o tym opowiedzieć: jak komuś, kto zna CRM-y, albo od zera.
Co Estalo robi za ciebie, po ludzku
Piszemy tu tak, jakbyś nigdy nie miał do czynienia z żadnym CRM-em, bo większość pośredników nie miała. Najpierw krótko, czym to w ogóle jest, potem każda funkcja z osobna z krótkim demo, a na końcu uczciwa odpowiedź na wątpliwości. Wszystko poniżej możesz kliknąć; nic się nie zepsuje.
Co to właściwie jest CRM
CRM to program, który pamięta za ciebie trzy rzeczy: kto jest twoim klientem, czego szuka i co masz z nim zrobić dalej. Tyle. Cała reszta to szczegóły. U pośrednika wygląda to tak:
Po telefonie albo prezentacji piszesz jedno-dwa zdania swoimi słowami. To zastępuje kartkę, notes w telefonie i „zapamiętam”.
Z tego zdania powstaje karta klienta: nazwisko, telefon, czego szuka, ile ma budżetu. Nie wpisujesz tego drugi raz do żadnej rubryki.
Obiecałeś oddzwonić w czwartek? Program to wie i odezwie się w czwartek, a nie wtedy, gdy klient kupił już przez kogoś innego.
Nowa oferta w bazie od razu pokazuje, komu z twoich klientów może pasować, także temu sprzed pół roku.
Zeszyt i Excel robią pierwszy z tych czterech kroków. CRM robi wszystkie cztery i sam się odzywa, na tym polega cała różnica.
Notatka po rozmowie zamienia się w klienta, zadania i kalendarz
Po rozmowie zapisujesz dwa zdania, dokładnie tak, jak zapisałbyś w zeszycie: kto dzwonił, czego szuka, kiedy się umówiliście. Estalo czyta to zdanie i samo zakłada kartę klienta, wpisuje spotkanie do kalendarza i ustawia przypomnienie o tym, co masz zrobić. Nie ma rubryk do wypełnienia, bo nie ma formularza.
- Piszesz albo dyktujesz po swojemu, pełnym zdaniem, skrótem, jak ci wygodnie
- Estalo samo wyłapuje z tekstu numer telefonu, budżet, dzielnicę i termin
- Umówione spotkanie ląduje w kalendarzu, a „wysłać rzut”, na liście zadań
- Oryginalna notatka zostaje przy kliencie, więc za pół roku wiesz, skąd te dane
Kliknij „Utwórz z notatki”, żeby zobaczyć, co Estalo z niej wyciągnie.
Dodajesz ofertę raz, publikujesz na 5 portalach
Dziś to samo mieszkanie wpisujesz osobno na Otodom, osobno na Morizon, osobno gdzie indziej, te same zdjęcia, ten sam opis, ta sama cena, kilka razy pod rząd. W Estalo wpisujesz je jeden raz i zaznaczasz, gdzie ma pójść. Gdy właściciel obniży cenę, poprawiasz ją w jednym miejscu, a portale dostają ją same z siebie.
- Jedno wypełnienie oferty zamiast pięciu takich samych
- Z Otodomem Estalo łączy się oficjalnie, a nie przez robota klikającego za ciebie
- Zmiana ceny albo zdjęć w jednym miejscu dogania wszystkie serwisy
- Mieszkanie sprzedane? Jedno kliknięcie zdejmuje ogłoszenie wszędzie naraz
- ,OtodomOficjalne API · na żywo
- ,Morizon + GratkaEksport XML · 2 portale
- ,Domy.plEksport XML
- ,Nieruchomości-onlineEksport XML (NOE 2.0)
- ,Portal Estaloportal.estalo.pl, w cenie CRM
Każda transakcja na tablicy, od leada do prowizji
Każda sprawa, którą prowadzisz, to karteczka na tablicy. Tablica ma kolumny ustawione tak, jak naprawdę wygląda twoja praca: nowy klient, po rozmowie, po prezentacji, umowa. Kiedy sprawa idzie do przodu, przesuwasz karteczkę w prawo. Jednym spojrzeniem widzisz, ile spraw masz w toku, która utknęła i ile z nich wyjdzie prowizji.
- Nie musisz pamiętać, na czym stoi każda sprawa, widzisz to na tablicy
- Sprawa, która stoi za długo, sama się wyróżnia i nie wypada z obiegu
- Przy podpisanej umowie prowizja liczy się z ceny, bez sięgania po kalkulator
- Kolumny i stawkę prowizji ustawiasz raz, pod to, jak sam pracujesz
Zapytanie z portalu albo telefon, jeszcze bez rozmowy.
AI kojarzy klientów z ofertami, zanim zdążysz szukać
Kiedy do biura trafia nowe mieszkanie, trzeba sobie przypomnieć, komu z klientów mogłoby pasować, i wygrywa ten, kto ma lepszą pamięć albo lepsze notatki. Estalo pamięta za ciebie, czego szukał każdy klient, więc przy nowej ofercie od razu układa listę osób do obdzwonienia, od najlepiej pasującej. Ty tylko dzwonisz.
- Nie przeglądasz bazy klient po kliencie, lista układa się sama
- Procent przy nazwisku mówi, jak blisko oferta jest tego, czego klient szukał
- Działa też w drugą stronę: otwierasz klienta i widzisz mieszkania dla niego
- Klient sprzed pół roku nie przepada tylko dlatego, że o nim zapomniałeś
Follow-upy i maile piszą się same, ty tylko akceptujesz
Napisanie porządnego maila po prezentacji zajmuje kwadrans, więc często zostaje na wieczór, a potem na jutro. Estalo pisze pierwszą wersję za ciebie, z nazwiskiem klienta, adresem mieszkania i tym, co sobie ustaliliście, bo to wszystko ma z twojej notatki. Czytasz, poprawiasz jedno słowo i wysyłasz.
- Nie zaczynasz od pustej strony, tylko od gotowego tekstu do poprawienia
- W wiadomości są prawdziwe szczegóły waszej rozmowy, nie ogólniki z szablonu
- Tak samo powstaje krótki SMS z przypomnieniem o jutrzejszym spotkaniu
- Nic nie idzie do klienta, dopóki tego nie przeczytasz i nie klikniesz „wyślij”
Jedno pole znajduje klienta, ofertę i transakcję
Im dłużej pracujesz, tym więcej masz zapisanych nazwisk, adresów i ustaleń, i tym trudniej znaleźć to jedno. W Estalo jest jedno okienko, jak w Google: wpisujesz kawałek nazwiska albo nazwę ulicy i od razu widzisz pasujących klientów, mieszkania, zadania i notatki. Nie musisz pamiętać, w którym miejscu to zapisałeś.
- Jedno okienko zamiast szukania po kolei w kilku miejscach
- Wystarczy fragment, „krochm” znajdzie Krochmalną
- Szuka też po numerze telefonu i adresie e-mail
- W telefonie działa dokładnie tak samo jak na komputerze
Zacznij pisać albo kliknij podpowiedź.
Reszta możliwości, bez marketingu, po kolei
Wszyscy klienci i wszystkie mieszkania w jednym miejscu. Otwierasz kartę klienta i widzisz całą waszą historię: rozmowy, obejrzane mieszkania, ustalenia.
Masz klientów w Excelu albo starym programie? Wgrywasz plik i Estalo przenosi ich za ciebie. Twój arkusz zostaje nietknięty, to kopia, nie przeprowadzka bez odwrotu.
Spotkania i rzeczy do zrobienia w jednym kalendarzu, który podpowiada, co dziś ważne. Możesz go podpiąć do Kalendarza Google albo Apple i mieć wszystko razem.
Gdy ktoś napisze na twoje ogłoszenie, od razu widzisz go w Estalo jako nowego klienta, nic nie ginie w skrzynce mailowej między newsletterami.
Protokół przekazania powstaje z danych, które już masz, bez przepisywania. Umowy pośrednictwa trzymasz w jednym miejscu, a Estalo przypomni, zanim termin się skończy.
Klient pyta „ile mnie to naprawdę wyniesie”, pokazujesz mu pełne koszty od ręki: podatek, notariusza, ratę kredytu. Bez szukania kalkulatora w internecie.
Estalo masz w kieszeni. W aucie po prezentacji dyktujesz notatkę zamiast pisać, a wieczorem jest już przy kliencie na komputerze.
Wgrywasz swoje dokumenty, procedury biura, wzory umów, i możesz o nie pytać własnymi słowami, jak kolegi z sąsiedniego biurka.
Jeśli pracujesz sam, ta część cię nie dotyczy. W biurze: szef widzi wyniki całego zespołu, a każdy agent tylko swoich klientów.
Dane twoich klientów leżą na serwerach w Unii Europejskiej, są szyfrowane i kopiowane zapasowo. Żadne inne biuro ich nie zobaczy, dostęp jest odgrodzony na poziomie bazy danych.
CRM-ów są dziesiątki. Czemu ten
Bez przechwałek, pięć rzeczy, które realnie odróżniają Estalo, i nic ponad to, co produkt naprawdę ma.
- Pracujesz notatką, nie formularzem
W większości CRM-ów nowy klient zaczyna się od ekranu z kilkunastoma polami do wypełnienia. Tutaj zaczyna się od zdania. To jedyna rzecz, której musisz się nauczyć.
- Polskie portale, w tym Otodom oficjalnie
Estalo jest zbudowane pod polski rynek: Otodom przez oficjalne połączenie z OLX Group, do tego Morizon, Gratka, Domy.pl i Nieruchomości-online. Nie jest to zagraniczny CRM z doklejonym tłumaczeniem.
- Wdrożenie prowadzi autor programu
Estalo robi dwuosobowa firma, nie korporacja z działem obsługi. Przy starcie przechodzi z tobą przez twoje własne dane ten sam człowiek, który program napisał.
- Sprawdzasz bez karty i bez handlowca
14 dni pełnego dostępu bez podawania karty, a potem bezterminowy plan Free na 3 oferty i 5 klientów. Nie musisz umawiać się na prezentację, żeby zobaczyć produkt.
- Dane zostają w Unii Europejskiej
Serwery w UE, szyfrowanie, kopie zapasowe i odgrodzenie danych twojego biura na poziomie bazy danych, żadne inne biuro ich nie zobaczy.
Zanim powiesz „to nie dla mnie”
To siedem zdań, które słyszymy najczęściej od pośredników pracujących bez CRM-a. Każde jest sensowne, i każde ma konkretną odpowiedź.
Problemem nie jest liczba klientów, tylko odstęp w czasie. Ten, który dziś mówi „może na wiosnę”, wraca wtedy, gdy ty już nie pamiętasz, czego szukał i ile miał. Przy dwudziestu klientach głowa wystarcza na tydzień, nie na rok. Im mniej masz kontaktów, tym bardziej boli każdy stracony.
Nie ma czego się uczyć na zapas. Podstawowa czynność w Estalo to napisanie zdania o tym, co się przed chwilą wydarzyło, resztę program układa sam. Nie ma kursu do przejścia ani rubryk, które trzeba zrozumieć, zanim cokolwiek zapiszesz.
Excel pamięta dokładnie to, co sam wpiszesz, i tylko wtedy, gdy wpiszesz. Nie przypomni o oddzwonieniu, nie skojarzy nowej oferty z klientem sprzed pół roku, nie wystawi ogłoszenia na Otodom i nie otworzy się sensownie w telefonie w aucie. Excel to szuflada. CRM to szuflada, która sama mówi, co dziś z niej wyjąć.
Pamiętasz to, co świeże, i to prawda o każdym. Kłopot zaczyna się przy rzeczach, które muszą wrócić w konkretnym momencie za trzy miesiące, i przy dniach, w których nie pracujesz: na urlopie albo przy chorobie nikt nie przejmie sprawy, jeśli wszystko jest w jednej głowie.
Zaczynasz od 14 dni pełnego dostępu bez podawania karty. Potem możesz zostać na planie Free, bezterminowo, bez opłat, w granicach 3 ofert i 5 klientów. Zakładasz konto, przenosisz kilku klientów i sprawdzasz na własnych danych, czy ci to pomaga. Płacisz dopiero wtedy, gdy te limity zaczną ci przeszkadzać, czyli gdy już wiesz, za co płacisz.
Niczego nie kasujesz. Import z Excela albo CSV kopiuje dane, twój plik zostaje u ciebie taki, jaki był. Możesz przenieść dziesięciu klientów na próbę, zanim ruszysz całą bazę, a swoje dane wyeksportujesz z Estalo w dowolnym momencie.
Jeśli piszesz SMS-y i robisz zdjęcia telefonem, poradzisz sobie z Estalo. Najczęstsza czynność w programie to napisanie zdania albo podyktowanie go głosem. A jeśli coś nie zagra, wdrożenie prowadzi z tobą osobiście autor programu, nie infolinia i nie skrypt.